Press "Enter" to skip to content

Czy możliwe jest spowolnienie procesu starzenia ? – odpowiada dr Edyta Adamczyk – Kutera.

Portrait of beautiful blond woman sitting on the floor and laughing while relaxing indoor.

Żyjemy coraz dłużej, ale to nie znaczy, że żyjemy dłużej w zdrowiu. W krajach rozwiniętych średnia długość życia przekroczyła już 80 lat, w Polsce zbliża się do 80 lat, ale wiek jaki osiągamy w dobrym zdrowiu jest o kilkanaście lat krótszy. Chcemy nie tylko coraz dłużej młodo wyglądać, ale również cieszyć się zdrowiem i sprawnością fizyczną. Wiele badań naukowych koncentruje się obecnie na tym, aby skrócić czas w którym chorujemy i zapobiec pojawiającej się często w procesie starzenia niepełnosprawności i zależności od innych osób. Czy istnieją metody, które mogą zapobiegać albo łagodzić zmiany towarzyszące starzeniu ? Zapytaliśmy o to eksperta dr Edytę Adamczyk-Kuterę, lekarza medycyny estetycznej i konsultanta programu przeciwstarzeniowego LEAP.

Sekret tkwi w mitochondriach

Mitochondria to maleńkie struktury znajdujące się w naszych komórkach, które stanowią centra energetyczne. – Choć do niedawna sądzono, że to właśnie syntetyzowanie energii jest ich główną rolą, obecnie w wyniku wielu badań wiemy, że spełniają znacznie więcej funkcji. Zaburzenia pracy mitochondriów  przyczyną rozwoju, wielu chorób oraz przyspieszenia tempa procesu starzenia. Osłabienie mitochondriów zaostrza stany zapalne i objawy chorób związanych z wiekiem. Dlatego ważne jest ich wpieranie w celu zachowania prawidłowych funkcji tkanek i narządów -odpowiada dr Edyta Adamczyk – Kutera. – Poprawa funkcji mitochondriów wpływa również na stan naszej skóry. Zastosowanie boosterów mitochondrialnych spowalnia proces starzenia komórkowego skóry poddanej ekspozycji na promieniowanie UV. To dzięki działaniu mitochondriów skóra ma możliwości regeneracyjne. Zabiegi z zakresu medycyny estetycznejktóre związane  z celowym, kontrolowanym uszkodzeniem, a docelowo regeneracją skóry, będą skuteczniejsze jeśli będziemy jednocześnie wspierać mitochondria – dodaje dr Edyta Adamczyk – Kutera.

Zatem w jaki sposób wspierać prawidłowe funkcjonowanie mitochondriów?

– Mitochondria potrzebują określonych aminokwasów. To aminokwasy wpływają na dynamikę mitochondriów. Niestety organizm człowieka nie magazynuje, ani aminokwasów, ani białek, a każda ich podaż jest na bieżąco wykorzystywana w procesach wzrostu, rozwoju i regeneracji. Dlatego warto korzystać z profesjonalnej suplementacji. Odpowiednia suplementacja jest w stanie usprawnić produkcję energii w mitochondriach oraz odtwarz nowe, młode mitochondria, w wyniku czego pobudzona zostaje aktywność systemu immunologicznego (u osób w dowolnym wieku), zmniejsza się stres oksydacyjny (u ludzi zdrowych i chorych) a także poprawia kompozycja mikrobioty jelitowej (stany zapalne, infekcje, proces starzenia) – mówi dr Adamczyk – Kutera.

Aminokwasy budują białka, czy zatem nie wystarczy zwiększyć ilość białek w diecie?

– Białko pobierane wraz z pożywieniem, podlega przemianom enzymatycznym w aminokwasy, a z nich dopiero syntetyzowane są nowe białka – budulcowe, odpornościowe enzymatyczne, hormonalne. Wiele czynników np. zaburzenia trawienia, wchłaniania, nieodpowiednio skomponowana dieta, będą te procesy zaburzać. Przyjmuje się, że zapotrzebowanie na białko u zdrowej osoby to ok 0,8 – 1,2 g na kg należnej masy ciała. W szczególnych sytuacjach klinicznych zapotrzebowanie na białka znacznie wzrasta nawet do 1,5 – 2,0 g na kg masy ciała na dobę. U osób starszych taka ilość białka może być trudna do skonsumowania, dlatego też dobrym rozwiązaniem jest odpowiednia suplementacja. Ponadto wartość biologiczną białek określamy przez obecność w nich wszystkich niezbędnych aminokwasów, takie białka  białkami pełnowartościowymi, a te które nie zawierają wszystkich niezbędnych aminokwasów są białkami niepełnowartościowymi np. białka roślinne. Więc szczególnie dla wegan i wegetarian, takie wsparcie jest niezbędne – dodaje dr Adamczyk – Kutera.

Jaki suplement stosować aby uzupełniać poziom aminokwasów?

– Na polskim rynku pojawił się profesjonalny modulator mitochondriów AMINO-THER. Jest on rozwinięciem pierwotnej wersji, stosowanej we Włoszech, jedynie w lecznictwie szpitalnym. Do poprzedniej formuły zawierającej wszystkie niezbędne aminokwasy, dodano wit. B1, B6 oraz trzy kwasy organiczne ważne dla przebiegu cyklu Krebsa. Dzięki tym modyfikacjom jest jeszcze bardziej skuteczny. W wielu badaniach klinicznych wykazano, że AminoTher skutecznie poprawia parametry pracy mitochondriów. To modulator mitochondriów o wszechstronnym zastosowaniu – odpowiada dr Edyta Adamczyk-Kutera.

AMINO-THER jest wskazany dla osób, dla których celem jest zdrowe starzenie, w zapobieganiu sarkopenii i zespołowi kruchości. Dla osób z osłabionym układem odpornościowym (choroby autoimmunologiczne, nowotworowe) jako wsparcie organizmu w okresie większej zachorowalności na choroby infekcyjne (wiele wirusów, w tym SARS COV, za cel obiera sobie właśnie mitochondria). Po zabiegach, w celu poprawy procesu gojenia. Dla osób aktywnie uprawiających sport. Wegetarian i wegan. Dla osób z zaburzeniami funkcji poznawczych, w przebiegu chorób neurodegeneracyjnych ( chorobą Alzheimera, Parkinsona, padaczką, SM ), neurorozwojowych ( spektrum ASD) czy osób z dysbiozą jelitową i zaburzoną barierą jelitową.

Dlaczego akurat AMINO-THER?

– Aby białka w organizmie człowieka mogły być syntetyzowane , muszą zostać dostarczone wszystkie niezbędne aminokwasy, brak choćby jednego będzie zaburzał te procesy. Dysbioza, leki, dodatki do żywności, nieodpowiednia dieta mogą być przyczyną niedoborów jakościowych. Stosując AMINO-THER dostarczamy wszystkie niezbędne aminokwasy w odpowiednim stosunku stechiometrycznym oraz wit. B1, B6, kwas jabłkowy, cytrynowy i sukcynowy. Wszystkie te składniki znacząco poprawiają pracę mitochondriów. Również dzięki temu, że preparat wchłaniania się w 100%, może być stosowany bezpiecznie w wielu wskazaniach, nawet u pacjentów z przewlekłą niewydolnością nerek, u których ograniczamy ogólną podaż białek, wyjątkiem są rzadkie choroby genetyczne takie jak fenyloketonuria, homocystynuria czy choroba syropu klonowego – odpowiada dr Edyta Adamczyk-Kutera.

Be First to Comment

    Dodaj komentarz